autorskie ozdoby o ukraińskim charakterze
By Agape to autorska marka biżuterii ręcznej, inspirowana ukraińską kulturą, tradycją i pięknem, które żyje w detalach.
o nas
Na nowo odczytujemy tradycyjne ukraińskie koralikarstwo, łącząc je ze współczesną estetyką, kolorem i autorskim projektem. Szczególne miejsce w naszej twórczości zajmują silianki – ozdoby o głębokich korzeniach kulturowych, które dziś stają się częścią osobistego stylu.
Każda ozdoba by Agape to uwaga na formę, kolor, rytm i najmniejszy detal. To połączenie kunsztu, inspiracji i szacunku dla tradycji. Nie tworzymy zwykłych dodatków, lecz ozdoby z charakterem i treścią, które podkreślają indywidualność i pomagają czuć więź z własnymi korzeniami.
Wierzymy, że ukraińska tradycja nie powinna pozostać tylko kartą w historii ani częścią muzealnej ekspozycji. Może żyć obok nas – w codzienności, we współczesnym ubraniu, w osobistych historiach i w rzeczach, które wybieramy.
Dlatego sięgamy po ukraińskie ornamenty, symbole i techniki, odkrywając je na nowo przez autorski projekt. Tradycyjne motywy brzmią współcześnie, nie tracąc swojej odrębności.
Dla nas by Agape to miłość do swojej pracy, szacunek dla ukraińskiego dziedzictwa i radość tworzenia własnymi rękami.
O tradycjach, które inspirują. O pięknie, które nie potrzebuje zbędnych słów. O ozdobach, które mają historię, i o twórczości, która daje tej historii ciąg dalszy.
silianki
Koralik to więcej niż materiał. To kolor, rytm, ornament i mnóstwo możliwości.
Każda praca powstaje w jednym ciągłym przejściu. Nic nie jest klejone ani naszywane na tkaninę: konstrukcją jest sama nić.
diduch
Diduch to jeden z najstarszych symboli ukraińskiego Bożego Narodzenia: łączą się w nim pamięć o przodkach, szacunek do chleba i ziemi, wdzięczność za plony i życzenie dostatku dla rodziny.
Wiązany ręcznie na słomianym rdzeniu: bez drutu, bez kleju, bez niczego, co trzeba potem wyjmować. Na zamówienie, od jesieni po grudzień.
luba
Pochodzę z południa Ukrainy. Historia ciągnęła mnie na długo przedtem, nim potrafiłam cokolwiek z niej zrobić – do rzemiosła przyszłam jako dorosła, a naprawdę nauczyłam się go dopiero na emigracji.
Od tamtej pory nauka zamieniła się w przywracanie: silianki, diduchy i kilka festiwali ukraińskiego Bożego Narodzenia.